niedziela, 23 listopada 2014

Long Night (cz.2)

Kolejny mój sen chyba był najdziwniejszym a zarazem najkrótszym z tej nocy.
Zapraszam do czytania... (:

Szłam drogą przy polu z moim chłopakiem Mikołajem obok nowo wybudowanego domu, który istnieje również w realu. Niby nic niezwykłego. Nagle na polu zauważyłam nowoczesny dom z plazmą na tarasie który miał dach ze słomy.. xD
Chcieliśmy iść dalej, gdy nagle ujrzałam jeszcze 8 innych domów które dekorowały dziewczyny przebrane za lolitki.
Moja reakcja była dosyć dziwna. Zaczęłam skakać i piszczeć krzycząc "OTAKU OTAKU OTAKU OMG!!!!" c":  Po czym podbiegłam do najbliższej gothik lolity i zaczęłam ją przytulać. Miała ona mniej więcej strój widoczny na zdjęciu.


Po chwili zorientowałam się, że zostawiłam Mikołaja, który już wlepiał we mnie mordercze spojrzenie. xd
Uśmiechnęłam się niewinnie i rozłożyłam ręce, po chwili on podszedł i mnie przytulił.
Chwile pogadałam z nowo poznaną dziewczyną.
Nagle zrobiło się coś w stylu cofnięcia czasu. Znów szłam tą samą drogą, tyle że tym razem z mamą.
Kiedy zobaczyłyśmy nowo wybudowane nieskończone budynki obie zaczęłyśmy skakać i piszczeć z radości. Oczywiście nie jest to ani podobne do mnie ani tym bardziej do mojej mamy..
W każdym razie wyszło na to, że wszystkie lolitki miały przyjść do mojego domu który znajdował znajdował się niedaleko od miejsca dotychczasowej akcji.
Na posesję wchodziłyśmy od strony łąki, ale zamiast użyć furtki przeczołgiwałyśmy się przez dziurę w płocie... Wtedy właśnie usłyszałam że mam śmieszny pokój... o_o
Po tym zdarzeniu nastąpiło przeniesienie mnie do mojego pokoju oraz rozpoczęcie się nowego snu, o którym opowiem wam już w następnym poście. :)

Tymczasem idę wyśnić więcej koszmarków. ;)
Szarych złych!  ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz