niedziela, 23 listopada 2014

Long Night. (cz.1)

Ta noc była o wiele dłuższa niż zwykle. Miałam kilka dziwnych snów, o których wam opowiem w trzech częściach. Oto pierwsza z nich...

Razem z dziewczynami z klasy pojechałyśmy starego bloku z pierwszymi windami na wycieczkę na kilka dni... Miejsce to było bardzo mroczne.. światła na korytarzach były przyciemnione, dominowały odcienie szarości i inne ciemne kolory.
Jednym słowem, korytarz niczym z horroru.
Razem z Martą postanowiłyśmy wrócić wcześniej, nie wiem dokładnie dlaczego.
Marta już była spakowana i czekała z torbami przy autobusie.
Ja oczywiście nieogar tego nie zrobiłam, więc poprosiłam ją, żeby pomogła mi się spakować.
Postanowiłyśmy pojechać windą. Kiedy przyjechała na nasze piętro była w 1/4 za nisko. Jednak to nas nie zraziło. Weszłyśmy do środka. Wewnątrz znajdowało się lustro. Matra patrzyła jakby zahipnotyzowana w boczną ścianę. Tak samo jak ja. Coś mi podpowiadało "nie patrz w lustro."
Oczywiście co by było gdybym nie spojrzała...♥
Pewnie nie ujrzałabym kątem oka jakiegoś dziwnego faceta w kapturze ;u;
Stwierdziłam, że jeśli będę udawać że to normalne i już więcej nie spojrzę, to nic nam się nie stanie.
Tak też zrobiłam.
Weszłyśmy do pokoju. Niby wszystko ok. Spakowałyśmy moje rzeczy i wyszłyśmy z powrotem na korytarz, gdzie roiło się od zombie. xd
Pomyślałam, że jak nie będziemy na nie zwracać uwagi to nic nam nie będzie.
Z udawanym spokojem wyszłyśmy z pomieszczenia i skierowałyśmy się tym razem schodami. Kiedy Zombie zaczęły za nami podążać spanikowane rzuciłyśmy się biegiem w dół budynku.
Na szczęście zdążyłyśmy uciec...

2 komentarze:

  1. Lubię mroczne klimaty :) Fajna zajawka,ale chcę więcej

    OdpowiedzUsuń